W efekcie reorganizacji i zmiany systemu na jesień-wiosna sezon 1962/63 rozpoczął się 19 sierpnia.
Po wiosennych rozgrywkach było już wiadomo, na co stać drużynę
Szombierek. Trener Krasówka poszedł z duchem czasu i zmienił ustawienie drużyny na 4-2-4.
Górnicy nie próżnowali, ostro wchodząc w sezon, który rozpoczęli dwoma wyjazdowymi zwycięstwami - 3:0 z
Bałtykiem Gdynia i 2:0 ze spadkowiczem z I ligi
Stalą Mielec obejmując prowadzenie w tabeli. Na ten mecz kilku juniorów
Szombierek pojechało rowerami, by z powrotem wrócić z drużyną.
Kolejny mecz
Szombierki grały teoretycznie u siebie. Korzystając z zaproszenia komitetu organizacyjnego Święta Gwarków zwycięskie spotkanie 3:2 z
Polonią Bydgoszcz rozegrano w
Tarnowskich Górach.
Po zwycięstwie w
Rudzie Śląskiej 2:0 ze
Slavią przyszło im się zmierzyć u siebie na nowej trawiastej murawie, która zastąpiła dotychczasową żużlową. Zwycięstwo 3:1 nad
Rakowem Częstochowa oglądali nie tylko kibice zgromadzeni na trybunach "hasioka", ale również widzowie przed telewizorami, bowiem mecz ten był transmitowany "na żywo".
Po tym meczu w prasie pojawiły się m.in. takie tytuły

W
Krakowie z
Garbarnią przyszła pierwsza porażka 0:1, co tylko podrażniło
Szombierki. Najpierw przekonała się o tym również walcząca o awans
Unia Racibórz. Wynik 7:1 (4 bramki Jerzego Wilima) uznano jako odzwierciadlający przebieg gry. Na mecz w
Krośnie z wiceliderem drużyna z powodu awarii autobusu dotarła autostopem. To też bezbramkowy remis przyjęto z zadowoleniem.
Domowe spotkanie z
Dębem Katowice Szombierki rozpoczęły bez czterech kontuzjowanych zawodników (Peszke, Poloczek i Sociera nie zagrają do końca rundy, Paweł Sobek przez 4 kolejne mecze). Nie przeszkodziło im to w odniesieniu efektownego zwycięstwa 7:0.

Po kolejnych punktach (1:1 we
Wrocławiu ze
Śląskiem i 2:0 u siebie z
Piastem Gliwice) daje o sobie znać fatum
Krakowa. Szombierkom zawsze się ciężko grało z krakowskimi ekipami, ostatnie i jedyne zwycięstwa odnieśli tam w 1955 i 1958 roku. Nie inaczej było teraz. Znów porażka na tym samym boisku, co chwilę wcześniej z
Garbarnią, tym razem 0:1 z
Cracovią.
Zdziesiątkowana kontuzjami drużyna w końcówce rundy zdobyła 7 punktów (2:1 u siebie ze
Startem Łódź, 1:1 z
Wawelem w
Krakowie i domowe 2:0 z
Polonią Gdańsk).
Runda kończy się 18 listopada
Wydawać by się mogło, że przerwa w rozgrywkach przyda się drużynie na wyleczenie kontuzji i regenerację sił. Nic z tych rzeczy, bowiem przystąpiono do rozgrywek Pucharu Polski. A w nich
Szombierki do końca roku zagrały jeszcze 4 razy!!!
Jadąc na mecz w
Bochni autokar wpadł w poślizg i omal nie stoczył się z wysokiego nasypu. Nie przeszkodziło to wygrać z
Bocheńskim KS 13:1. Do dziś jest to najwyższe wyjazdowe zwycięstwo jakiejkolwiek drużyny w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu centralnym!!!
W
Szombierkach zadebiutował pozyskany z
KS Bobrek mający swoje problemy Eryk Knop. Wszedł z przytupem. bowiem w czterech meczach strzeli 5 bramek.
W kolejnej rundzie po zwycięstwie 3:0 w
Toruniu z tamtejszym
Pomorzaninem o sile lidera II ligi przekonała się
Wisła KrakówW 1/8 finału
Szombierki remisują na zaśnieżonym boisku 0:0 po dogrywce z
Piastem w
Gliwicach. Jest 16 grudnia, powtórka zostanie rozegrana w następnym roku przed startem rundy rewanżowej.
Nadszedł czas podsumowań.
Zagrało 18 zawodników, z czego trzech to były śladowe występy. W klubie podkreślano solidną grę zespołu, któremu dała się we znaki intensywna wiosna w skróconych rozgrywkach. Przemęczone organizmy zaczęły się buntować i w pewnym momencie z 18 zawodników jedenastu było kontuzjowanych. Część piłkarzy grała z urazami, a mimo to wyniki były zadowalające. Zapowiedziano w styczniu pobyt sanatoryjny w
Lądku Zdroju dla zawodników.
Klub Kibica postawił sobie za jeden z celów m.in. organizację wycieczek na mecze wyjazdowe (przed jednym z meczy w
Krakowie w klubie żałowano, że jest rozgrywany w sobotę, bo część kibiców nie zdąży na mecz po swojej pracy).
Poinformowano o możliwych wzmocnieniach w kontekście rundy wiosennej, a także możliwego awansu do I ligi.
CDN.
Autor przy tworzeniu posta korzystał z materiałów własnych, z udostępnionych zasobów Bibliotek Cyfrowych, a także albumu Andrzeja Gowarzewskiego "Puchar Polski".