czwartek, 28 stycznia 2021
Zima 2021 - sparingi i transfery
wtorek, 19 stycznia 2021
1948 cz.3
Kolejne mecze zmieniły jednak układ tabeli. 17 października Szombierki grały w Częstochowie.
Jako ciekawostka - trzy relacje z trzech różnych gazet i żadna się nie powtarza. Różnią się strzelcem bramki dla Szombierek, a także przebiegiem gry.
31 października dochodzi do rozstrzygających spotkań
Choć relacje o tym nie piszą, to w klubowych monografiach bramka ta obrosła w legendę
Po meczu pojawiły się jeszcze małe komplikacje, ale wszystko zakończyło się szczęśliwie dla Szombierek
sobota, 9 stycznia 2021
1948 cz.2
Po wygraniu pierwszej fazy eliminacji Szombierki mogły być pewne udziału w nowotworzonej II lidze państwowej. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by walczyć o pełną pulę, czyli I ligę.
Do finałowej rozgrywki przystąpili zwycięzcy 5 grup eliminacji wstępnych. Awans miały uzyskać dwie najlepsze drużyny.
Rozgrywki, w których niektórzy widzieli Szombierki w roli faworyta (prognozowano nawet zerowy bilans strat w meczach domowych!!!) rozpoczęły się 22 sierpnia. Wtedy to nasi piłkarze pauzowali, rozgrywając pierwszy mecz tydzień później.
Po imponującym początku przyszedł wrzesień. W 3 meczach tylko 1 punkt i ówczesna prasa nie dawała Szombierkom już szans.
Dwie porażki z bezkonkurencyjną Lechią Gdańsk (więcej można poczytać TUTAJ), która po tych meczach w zasadzie przypieczętowała swój awans przeplecione były domowym spotkaniem z Radomiakiem.
Brak Jerzego Krasówki spowodowany był jego udziałem w meczu drugich reprezentacji Polski i Węgier (0:8) rozegranym w Budapeszcie.
W październiku eliminacje weszły w decydującą fazę. Tabela na początku miesiąca wyglądała następująco:
Kolejny mecz i Szombierki znajdują się niemal w komfortowej sytuacji.
CDN.
Autor przy tworzeniu posta korzystał z udostępnionych internetowych zasobów Bibliotek Cyfrowych, a także z serwisu LECHIA.NET dzięki uprzejmości jego administratora.
poniedziałek, 28 grudnia 2020
1948 cz.1
Tym bardziej należy docenić trud piłkarzy, nierzadko robotników związanych z miejscowością (wtedy jeszcze samodzielną) w której grali i pracowali.
W rewanżu było 4:2 (2:0) dla Piasta (bramki dla Szombierek: Czypionka i Krasówka) i konieczne było rozegranie decydującego meczu w Zabrzu.
niedziela, 29 listopada 2020
Był taki mecz
Jesienią 1952 roku Szombierki (ówczesna nazwa Górnik) grały w II lidze. Na początku października zakończyły sezon ligowy zajmując 4 miejsce w swojej grupie. Przystępując do 1/64 finału Pucharu Polski zawodnicy zapewne nie przypuszczali, że czeka ich maraton zakończony w półfinale tych rozgrywek.
19 października pokonali u siebie Arkonię Szczecin (wtedy II liga) 3:1. W następnej rundzie 2 listopada również u siebie wygrali z Górnikiem Wałbrzych (również II liga) 3:2, a decydującą bramkę strzelił w 119 minucie Paweł Sobek.
W 1/16 finału 16 listopada znów mecz u siebie i ponownie dogrywka. Szombierki wygrywają z pierwszoligową Cracovią 2:1. W 120 minucie zwycięskiego gola zdobywa Jerzy Krasówka. Kolejna runda i 23 listopada zwycięstwo u siebie z Odrą Opole (II liga) 2:0.
W ćwierćfinale Szombierki jadą do Gdańska. Spotkanie rozegrane 30 listopada o godzinie 11, to jeden z najdłuższych meczy granych jednego dnia. Wtedy w przypadku remisu w regulaminowym czasie gry zarządzano dogrywkę 30 minut. Jeśli i ona nie przyniosła rozstrzygnięcia, grano do pierwszej bramki kolejne 30 minut. Dopiero wtedy, gdy taki maraton nie przyniósł zwycięzcy powtarzano mecz.
Zawody pierwszoligowej Lechii z Szombierkami trwały 148 minut, a już w następnej rundzie rezerwy Legii Warszawa grały z krakowską Wisłą 150 minut i konieczna była powtórka meczu zakończona po 120 minutach.
W półfinale rozegranym 7 grudnia Szombierki przegrały na neutralnym boisku ŁKS w Łodzi z późniejszym triumfatorem, warszawską Polonią (I liga) 1:3.
Górnicy zapisali się wtedy w annałach, gdyż jako pierwszy klub zagrali 6 meczy w jednej edycji, a Paweł Sobek z 6 bramkami okazał się najskuteczniejszym strzelcem pucharowych rozgrywek w 1952 roku.
Poniżej, dzięki uprzejmości portalu LECHIA.NET można przypomnieć sobie tamten mecz z relacji prasowych zgromadzonych i udostępnionych przez archiwistów związanych z gdańską Lechią.
Dziennik Bałtycki
Głos Wybrzeża
Piłkarz
piątek, 20 listopada 2020
Jesień 2020
Podsumowanie piłkarskiej jesieni.
Wyniki z poszczególnymi drużynami (pozycja w tabeli na koniec rundy):
1:0 1x
2:0 1x
2:1 2x
3:1 1x
3:2 1x
0:0 1x
1:1 1x
2:2 1x
0:1 3x
0:2 1x
2:3 1x
2:4 1x
0:4 1x
16 meczy, 13 różnych wyników!!!
Bilans rundy:
16 meczy, 6 zwycięstw, 3 remisy, 7 porażek, bramki 20:24
dom 3-3-2 12:10
wyjazd 3-0-5 8:14
Przedział czasowy bramek zdobytych i straconych:
Czas gry, kiedy Szombierki:
Różnica bramek w meczu:
Bilans pierwszej połowy: 4-6-6 9:13
Bilans drugiej połowy: 4-9-3 11:11
Szombierki strzelają na 1:0: 5-0-1
Szombierki tracą na 0:1: 1-2-6
Szombierki nie tracą bramki w meczu: 2-1-0
Szombierki nie strzelają bramek w meczu: 0-1-5
Bilans pierwsza połowa/koniec meczu:
Jesienią w lidze zagrało 22 zawodników:
Ciekawie rozkładają się dysproporcje w zakładce +/- (wynik drużyny w czasie, kiedy dany zawodnik przebywał na boisku). Na przeciwległych biegunach znaleźli się zawodnicy grający w zasadzie na jednej pozycji. Filip Maziarz (+5) i Paweł Juraszczyk (-9) na boisku razem spędzili 210 minut w 6 meczach, a ich bilans +/- w tym czasie wynosi 0.
Bramki strzelali:
Zielone tło - bramka w zwycięskim meczu
Żółte tło - bramka w zremisowanym meczu
Czerwone tło - bramka w przegranym meczu
r - bramka jako rezerwowy
* - ostatnia bramka w meczu dająca jednobramkowe zwycięstwo lub remis
Mateusz Kaiser wszystkie swoje bramki strzelał na 1:0. Co ciekawe, do tej pory dla Szombierek w lidze zdobył 10 goli, wszystkie w zwycięskich meczach.
Paweł Juraszczyk i Remigiusz Malicki strzelili po 2 bramki - wszystkie w roli rezerwowego.
Łączny bilans zawodników Szombierek (liga i PUCHARY):
Latka 23-0; Zapiór 6-0 (tylko puchary); Balul 19-0; Cichecki 6-1; Curyło 17-0; Kuciński 9-0; Nowara 19-3; Stefaniak 20-4; Wagner 24-1; Cebula 1-0 (tylko liga); Gwiaździński 8-2; Juraszczyk 21-5; Kaiser 24-6; Łebko 22-0; Łoziński 8-0; Mańko 16-2; Maziarz 20-4; Moritz 22-7; Rybak 20-4; Hołoś 2-0; Malicki 15-5; Pstuś 21-11; Szubert 16-1.
Mateusz Kaiser, Remigiusz Malicki, Karol Pstuś i Tomasz Rybak, to jedyni zawodnicy, którzy jesienią strzelali bramki zarówno w lidze, jak i Pucharze Polski oraz Pucharze 100-lecia.




















































