Kursy STS: 1 - 2.05; X - 4.0; 2 - 2.6
Bilans dotychczasowych spotkań 2-1-6 11:17, domowy 2-0-2 7:7
Kamil Moritz zagrał po 200 w ligowych barwach Szombierek. Strzelił w nich 89 bramek.
Kamil Lipka zadebiutował w ligowych barwach Szombierek.
W 75 minucie Szymon Buszka obronił strzał z rzutu karnego wykonywanego przez Adama Żaka. Między innymi dzięki tej interwencji pozwoliło mu to w tym sezonie zachować po raz 3 czyste konto (na 7 meczy).
Przy okazji zwycięstwa mam trochę tematów, które chyba warto poruszyć, bo to co czasami sobie tu komentujemy to samo w sobie woła o pomstę do nieba. Popisze sobie trochę oczywistości ale może też trochę to może wywołać wśród nas dyskusje. Spróbuję coś poskrobac przy okazji kolejnych meczy i parę watków wyznaczyć. Pierwsze co biorę na tapet to...strategia :)
OdpowiedzUsuńW tej naszej nowożytnej historii ostatnich kilkunastu lat trudno znaleźć informację ważniejszą niż ta o całkowitym spłaceniu starego zadłużenia. Po 13 latach odbudowy klub ogłosił, że w roku swojego 100-lecia jest wreszcie wolny od długu. I to super! To ogromna rzecz. Za tym sukcesem stoją konkretni ludzie, praca wielu osób związanych dziś z klubem i są ubsteru, pomoc sympatyków i miasta.
Tyle że spłata długu powinna być końcem pewnego etapu, a nie kolejnym celem samym w sobie.
I właśnie tutaj pojawia mi się pytanie, które dziś powinno wybrzmieć w Szombierkach zdecydowanie mocniej: co dalej?
Bo przez lata można było tłumaczyć wiele rzeczy koniecznością ratowania klubu. Brakiem pieniędzy. Starymi zobowiązaniami. Odbudową organizacyjną. Walką o przetrwanie. To były realne problemy. Klub sam mówi o „ogromnej możliwości podjęcia kolejnych ambitnych wyzwań”.
No właśnie. Jakich? Jasne, 3 liga ;)
Potrzebujemy strategii, nie tylko ambicji
Cel sportowy jest znany. Szombry chcą wrócić do III ligi. Tomek Buczyk mówił o tym wprost, a Śląski Związek Piłki Nożnej również wskazywał III ligę jako ambicję klubu.
Ale III liga nie może być strategią. To jest cel! (Czekamy! )
Strategią powinien być konkretny plan dojścia do tego celu.
Jak chcemy zbudować klub, który będzie w stanie regularnie grać o awans? Jak ma wyglądać budżet pierwszej drużyny? Ilu zawodników chcemy wychowywać, a ilu sprowadzać? Jaką rolę ma pełnić akademia? Co musi wydarzyć się w infrastrukturze? Jak chcemy zwiększyć frekwencję? Jak pozyskać sponsorów? Jak budować markę Szombierek poza samą dzielnicą?
OdpowiedzUsuńNa te pytania każdy z nas powinien dostać odpowiedź. Fajnie by było gdyby wskazano publicznie kilka konkretnych punktów: gdzie chcemy być za rok, za trzy lata i za pięć lat oraz co zamierzamy zrobić, żeby tam dojść.
Dzisiaj tego wyraźnie brakuje.
I nie chodzi mi nawet o to, że klub nie ma ambicji. Przeciwnie, one są. Wyrażane trochę amatorsko, ale są. Problem polega na tym, że często słyszymy o kolejnym celu, ale znacznie rzadziej o drodze, która ma do niego prowadzić.
Szombierki nie mogą wiecznie być klubem „w odbudowie”.
To chyba najważniejsza zmiana myślenia, jaka powinna nastąpić.
Przez lata można było mówić: odbudowujemy Szombierki. Spłacamy zobowiązania. Porządkujemy klub. Stawiamy go na nogi.
Ale skoro dziś oficjalnie możemy powiedzieć, że dług został spłacony, to skończyła się jedna historia. Powinna rozpocząć się następna.
I ta nowa historia nie może polegać wyłącznie na tym, że z roku na rok próbujemy zrobić trochę lepszą drużynę. Było blisko za Kluge ale chyba pandemia nam to popsuła bo finalnie skonfliktowana z trenerem drużyna nie dowiozła.
Idźmy dalej, kto właściwie odpowiada za kierunek klubu?
OdpowiedzUsuńTo kolejny temat, którego nie da się wiecznie omijać.
Formalnie klub ma prezesa Tomasza Buczyka i warto to podkreślić, bo z publicznych materiałów wynika, że jego zaangażowanie w ratowanie i funkcjonowanie Szombierek jest realne. To on przez lata zabiegał między innymi o rozwiązanie problemów infrastrukturalnych, a także był jednym z ludzi wskazywanych przez klub przy okazji spłaty zadłużenia. Tutaj mu często zarzucamy brak charyzmy, bycia czymś więcej niż figurą, brak wiedzy o piłce. Ja go nie znam, więc nie chce go oceniać w tych kategoriach. Wy czasami o tym tu wspominacie.
Nie jest moim celem uderzanie w człowieka, który niewątpliwie włożył w Szombierki sporo pracy. I ja go za to cenię. Potrzebujemy jednak konkretów.
A problem jest jeszcze szerszy. Wokół klubu od lat funkcjonują osoby mające ogromny wpływ na jego życie, a dla kibica z zewnątrz nie zawsze jest jasne, kto faktycznie wyznacza kierunek, kto podejmuje najważniejsze decyzje i za poszczególne obszary odpowiada.
Wiadomo kto jest z Szombierkami związany od lat i obecnie figuruje w Komisji Rewizyjnej klubu. Nie ma więc sensu budować narracji o jakiejś „tajnej władzy”, bo tego nie da się uczciwie udowodnić na podstawie publicznych informacji.
Można natomiast postawić inne, znacznie ważniejsze pytanie:
Czy struktura klubu jest dzisiaj na tyle przejrzysta, że kibic wie, kto odpowiada za strategię Szombierek?
Bo jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, to jest to problem organizacyjny, a nie personalny.
Najgorsze, co można teraz zrobić, to osiąść na laurach. Spłacony dług daje Szombierkom coś bezcennego — możliwość patrzenia do przodu.
Ale sama możliwość niczego jeszcze nie załatwia.
Dlatego zamiast kolejnych ogólnych deklaracji przydałby się plan Szombierki 2030.
Niech klub powie:
jaki jest cel sportowy,
jaki jest model budowy pierwszej drużyny,
jaką rolę ma odgrywać akademia,
jakie są cele infrastrukturalne,
ilu sponsorów i partnerów chcemy pozyskać,
jak chcemy zwiększyć frekwencję,
jak chcemy budować markę Szombierek,
i przede wszystkim — co konkretnie ma się wydarzyć w każdym kolejnym roku.
Nie wszystko musi udać się zrealizować. W piłce nigdy nie ma gwarancji.
Ale kibic powinien wiedzieć, dokąd klub zmierza.
Bo dzisiaj Szombierki mają wreszcie coś, czego przez wiele lat bardzo im brakowało: możliwość rozpoczęcia nowego rozdziału.
Dług został spłacony.
Teraz czas spłacić również dług wobec przyszłości.
Czas odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: jakie Szombierki chcemy zobaczyć za pięć lat?
Wielki szacunek za ten długi komentarz widać że Tobie zależy na tym klubie.Też mam szacunek dla prezesa ale on unika jakiegokolwiek wywiadu i dlatego sądzę że ten marazm tego klubu będzie trwał i trwał bo bez przebojowośći nic nie wskórasz, Małgorzata Wiśniewska prezes Czarnych Bytom jest pozytywnych przykładem tam klub się prężnie rozwija.Obserwuje czasami pobliskie kluby nawet B-klasowe i tam się chwalą drobnymi remoncikami na stadionie, murawie itp. a my mając niezłą kasę gramy na coraz gorszym stadionie co nawet zirytowało ostatnio Jinxa,kibice nam się wykruszają jak resztki betonu wokół stadionu i czarno to widzę 😡
UsuńPiękne i ważne słowa, które zostaną bez odpowiedzi.
UsuńObecna władza (ktokolwiek by ją sprawował) nie udziela się publicznie. A gdzieżby mieli to robić? Wszelkie media noszące znamiona klubowych tworzą pasjonaci. Bez nich bylibyśmy bez strony, relacji, zdjęć itp.
Wszelki kontakt zarządu z kibicami jest niepotrzebny, bo i po co? Zresztą zarząd nawet o to nie zabiega.
Kibic na Modrzewskiego jest potrzebny do niczego. Ma przyjść, kupić bilet, ewentualnie zjeść kiełbę i zachwalać żur.
Oprawy? Absolutnie, bo trzeba płacić kary.
Komentarz po meczu? Nie daj Boże krytyczny, bo mogą się obrazić wszyscy od kasjerki (sekretarki), po piłkarzy.
Przyciągnięcie nowych widzów? No nie bardzo, bo jeszcze się przyczepi do czegoś i więcej nie przyjdzie, więc zbędny wysiłek.
Dbanie o tożsamość klubu, utrzymanie kontaktu z byłymi piłkarzami? Ale jak to zrobić, skoro z ust legend klubu pada, że dopóki w klubie będzie pan ... on się tam nie pokaże.
Coś się dzieje z infrastrukturą? A po co, licencja jest, więc nawet kosmetyka niepotrzebna.
Akademia? No musi być, bo tego chyba wymaga licencja. Efekty z niej? Nie ma sensu dbać o to, może raz na 10 lat trafi się jak ślepej kurze ziarno samograj typu Kamiński. Był temat certyfikacji PZPN, ale wtedy jest masa papierków (to fakt) i patrzenie na ręce. No i trenerzy z odpowiednią licencją, a to kosztuje.
Taaak, podsumowanie Jinxa konkretne.to co już wiemy na temat zarządu Zielonych czyli działalność ściśle według zasady: NIKOGO NIE CHCEMY
UsuńA byc moze czara goryczy sie wlasnie przelewa i pora zaczac rozliczac zarzad? Wymagac? Dobijac sie o swoje? Mamy tutaj ostoje normalnosci, jest w stanie nas zebrac sie grupa myslacych i chcacych dobra klubu ludzi. Kazdy widzi, ze ta grupa ludzi, ktora jest przy wladzy spija smietanke z tego, co wytworzyla przed laty zastraszaniem, szczuciem i zniechecaniem. Ile jeszcze mamy ogladac ta bylejakosc, przymykac oko i udawac, ze nic sie nie dzieje? Klub umiera przez prywatny folwark paru osob, a my biernoscia do tego przykladamy reke. To, ze tak jest takze jest nasza wina, bo z boku stoimy, widzimy zlo i nic z tym nie robimy. Wywody w necie i wolanie o glos z klubu nic nie dadza. Potrzeba dzialan.
UsuńJeżeli w przyszłym sezonie w IV lidze zagrają na powrót ROW i Raków, a nie awansują żadne rezerwy, to będzie 7 drużyn w lidze, mających 4 lub 5 treningów tygodniowo. Więc jak tu wygrać całą stawkę 18 drużyn, jak tylu jest trenujących więcej. Więc jak się poważnie myśli o awansie w perspektywie 2-3 lat, to wpierw przestawienie na 4 tygodniowo treningi, transfer piłkarzy pod to, no i trener z prawdziwego zdarzenia.
OdpowiedzUsuńjeśli z V ligi awansują Zagłębie II Sosnowiec, Rekord II Bielsko i LKS Goczałkowice II (a to jest możliwe bo te ekipy są w czołówce) to liczba drużyn ktore podałeś może wzrosnąć nawet do 10
Usuńsęk w tym, że żadnej strategii nie ma. coraz więcej kasy jest wydawanej na wątpliwej jakości wzmocnienia. trener w wywiadzie przed sezonem mówił o procesie, wywalczeniu lepszego miejsca niż w zeszłym sezonie. na chwilę obecną słabo to widzę. blok ofensywny 35+, dziurawa obrona i granie cały czas tym samym składem. młodzież z akademii nie ma szans pograć i wraca do swoich rówieśników, kończy przygodę z piłką lub odchodzi do innych klubów. a władza za pośrednictwem sowich przydupasów, próbuje tu się czasami nieudolnie odgryżć lub pisze "wiedzą ci co mają wiedzieć"
OdpowiedzUsuńAno sporo w tym wszystkim tu racji, a jeszcze mi się przypomina, że jedyną strategią jaka słyszeliśmy jeszcze parę miesięcy temu to było przekazanie tego wszystkiego Kamińskiemu. A po cholerę mu ruiny i zgliszcza? Co to ma być za myślenie. Taki Kamiński to już teraz by mógł nam spokojnie sponsorów przynieść (małych i nieco większych), ale klub nic w tym aspekcie nie działa. Czeka aż nasz zawodnik wpadnie na nasz skansen. I to tyle...
OdpowiedzUsuńtrochę dyskusja poszła obok szpilu z Podlesiem. dziś spotkają się dwie drużyny, które zawodzą. trudno przewodzieć jaki będzie efekt. czy wtorkowy sparing w pp, coś odmienił w głowach zawodników ofensywnych?
OdpowiedzUsuńMnie się wydaje, że sytuację w klubie jest w stanie zmienić tylko Kamiński
OdpowiedzUsuńz tymi karnymi to mamy szczęście w tym sezonie.. nasze strzelone (Ustroń) , tamtych nie strzelone ( czyli dzisiaj) i punkty nasze
OdpowiedzUsuńPodlesianka w szpilu z nami dostała kolejnego karnego z dupy. Na szczęście mamy dobrego tormana.
UsuńW końcu ten podlesianski antyfutbol został ukarany. Po raz kolejny grali z sędzią w składzie i nareszcie oliwa sprawiedliwa. Dziękujemy Szymonowi Buszce za to, że zatrzymał to dziewczęce podrygi podlesia.
OdpowiedzUsuńMamy upragnione przełamanie, cholernie ważne 3 pkt.
Buszka - standardowo, ratuje nam skórę. Kilka groźnych strzałów przeciwnika i na szczęście wszystko odbite lub chwycone do rąk. Skupiony cały mecz. Bohater ponieważ perfekcyjnie wyczuł i wybronił karnego z kapelusza. Na minus wybicia i wznowienia gry, zbyt dużo nerwowości i straconych piłek.
Sobotka - jak dla mnie man of the match. Pierwszy raz widziałem, że przejął dowodzenie obroną i dosłownie opierniczał całą resztę jak i gdzie mają się ustawić. Do tego ładnie przecinał piłki i odbierał, uratował nas przed utratą bramki gdzie Buszke zaskoczył przeciwnik po kornerze. Harował jak wół i ja właśnie takiego Bartka oczekuje w każdym meczu. Za to poświęcenie dziś i napędzenie ataków, doskonałą współpracę z najpierw Wodeckim a potem Wojdasem - brawa. Bardzo chwalę!
Torres - pół żartem, pół serio - najjaśniejszy zawodnik tego spotkania. Oj bardzo się wyróżniał, przytomny i skupiony, nogę wsadzał w jakieś niemożliwe do przejęcia pilki konstelacje, przepychał się z przeciwnikami i głową kasował wszystko. Byłem blisko nominowania go do najlepszego zawodnika meczu ale jednak kładzie się cieniem sprokurowany przez niego karny (może i z kapelusza ale fakt jest faktem). A jego szarża pod koniec spotkania to była czysta przyjemność. Czekam aż wladuje bramkę bo na nią zasługuje. Świetny gracz!
Sadzawicki - mam mieszane uczucia bo z jednej strony to był solidny występ, ale raz dał się tak oszukać przeciwnikowi, że byłem zdumiony. Na minus też, że czasami mu się odcina prąd jak minie go przeciwnik, potrafi zostać w miejscu i już akcje odpuścić. Z drugiej zaś strony - parę razy skórę uratował nam, mądrze potrafi sfaulować, mądrze się zastawić i walczyć jak dzik.
Skrzypiński - cieszę się, że wrócił, tak jak zapowiadałem ten pierwszy skład mu się należy. Biega jak opętany, szybki jest i niezwykle sprytny na boisku, dopada do takich piłek, że czapki z głów. Potężnie potrafi napędzić ataki i bardzo dobrze to dziś funkcjonowało na skrzydle z Golką (którego często zastępował w rajdach na skrzydle). Na minus dalej dośrodkowania, tu trzeba popracować ale też dla uczciwego spojrzenia, dwie wrzutki wydawały się właśnie takie gdzie według schematu ktoś od nas być powinien. I to chyba było ćwiczone. Gratulacje z okazji narodzin potomka!
Kotov - drugi bohater meczu, nasz najlepszy snajper.... Ogromne brawa za decyzje i odwagę, strzał prima sort. Okazało się na wagę złota. Kotov w końcu mi się podobał, był tak gdzie być powinien, piłkę potrafil rozprowadzić, uderzenie świetne. Kilka wyluskanych piłek, wielkie brawa. Jedynie co martwi - to jest zawodnik, który jest złośliwy i czasami zachowuje się wobec przeciwnika zbyt agresywnie. To się kiedyś skończy czerwoną kartką.
Chrabąszcz - zdecydowanie dwie twarze, nie z własnej winy gra na defensywnym i tu słabo. Nie nadąża, niewiele przechwytów, pojedyncze piłki potrafi rozprowadzić. Nie powinien tu grać. I pokazało to się potem przy zmianie Wodeckiego. Jako podwieszony za Moritzem zrobił robotę. O mały włos po jego główce i świetnej wrzutce Sobotki nie znalazł drogi do bramki. Świetnie dogrywał i sprytnie się zastawiał. Brawo Michał, to był naprawdę dobry mecz!
Na minus, to co oczywiste- Michał nie jest szybki i moim zdaniem obecnie powinien na szpicy zastąpić Kamila. Niestety nasz Kapitan powinien trochę odpocząć i wejść jako joker.
Wodecki - do momentu zejścia z murawy (a niestety było to zbyt szybko z powodu kontuzji) zagrał wybitnie. Czujny, chcący się kiwać i robić to skutecznie, walczyl o pilke, podawał i strzelał. Już jego przytomność w pierwszych sekundach spotkania i genialna wrzutka mogła przynieść nam upragnione prowadzenie. Szkoda, że zszedl, mam nadzieję że będzie zdrowy i gotowy do walki. Potrzebujemy go.
Wojdas - no! Narzekałem ostatnie spotkania i w końcu mecz na równym poziomie. Nie zniknął nam z oczu, ciągle w grze i w różnych sektorach boiska. Nasza perełka!
UsuńGolka - uwielbiam patrzeć jak walczy o każdą piłkę, jest niesamowity. Nogę włoży wszedzie, gra bez kompromisów i bez strachu. Szybki i zwinny. Mimo to, za mało dawal akcji ofensywnych, próbował dziś strzelać, ale brakuje kiwek i odpowiedniego znalezienia się w polu karnym.
Moritz - z całą sympatią, zagrał lepiej niż ostatnie mecze ale nadal nie daje tej drużynie przewagi. Słaby na nogach, sporo niecelnych zagrań. A była szansa na wielkie przełamanie w pierwszych sekundach meczu. Główka niecelna i więcej akcji już nie miał. Wiem, że Kamil to złoty człowiek i pamiętam, że dla niego zawsze liczy się drużyna. I ma rację, ale potrzebna mu bramka i swoboda a na razie na boisku bardziej się męczy.
Ja, gynau, Sobotka dziś boł dobry, oroł ta trowa gryfnie!
UsuńRezerwa
OdpowiedzUsuńŁebko - dla mnie średnia zmiana, trener wpuszcza za nasz motor napędowy defensywnego pomocnika. Przy stanie 0:0 na boisku mamy w teorii trzech defensywnych ;) wiem, Chrabąszcz poszedł nieco dalej do przodu ale tak jak pisałem. On już nie jest szybki. Mocno nam spadła motoryka i tylko Skrzypiński, Sobotka i Wojdas robili nam robotę. Wracając do Harrego - legendarny poziom, walczył i odbierał. Jedynie co - celne podanie to zaliczył dopiero po kilkudziesięciu minutach. Po przechwycie zazwyczaj piłkę wywalał gdzieś naprzód albo ją tracil.
Kręcichwost - z racji tego, że wszedł późno zadanie przed nim było trudne. Grał dość chaotycznie ale skutecznie w obronie. Nie miał okazji pokazać się w ataku ale dzięki niemu parę piłek nie wpadło w nasze pole karne.
Lipka - podobał mi się, wszedł i wywierał presję na przeciwniku. Szybki jest! Liczę, że będzie nam pociechą o ile będzie całkowicie zdrowy. Martwią te taśmy na jego kolanie.
Nowak - wszedł jak już był koniec meczu. Fajnie, że jest z nami!
trudno nie przyznać racji temu co powiedział Kamil po szpilu "czas aby ktoś inny zaczął strzelać bramki, liczy się tylko aby drużyna wygrała" nic dodać nic ująć. sztabie trenerski, szukajcie nowego snajpera! ps.Kamil rozegrał dziś 200-setny szpil ligowy w barwach Zielonych. pokażcie mi kogoś kto w ostatnich 40 latach może się szczycić takim wynikiem.
OdpowiedzUsuńW ostatnich 40 latach? Czyli od 1986 roku?
UsuńWbrew pozorom jest tego spora garstka.
Niedościgniony i najlepszy w całej naszej historii, to Kuba Stefaniak. Bez mała 440 meczy.
Dalej Edek 320 meczy, Świstek 297, Kluge 262, blisko 200 mają Kandziora, Kubisz, Mirek, Motyka, Woźnica. I to tylko liga.
ale plejada moich ulubionych piłkarzy💪
UsuńJeśli Kamil mówi, że powinien ktoś inny strzelać bramki to zdecydowanie się z tym nie zgadzam. Chyba, że miał na myśli iż powinien usiąść na ławce i wchodzić na ogony. Wtedy ok.
UsuńKamil mówił, że liczy się zwycięstwo drużyny i cieszy się, że jak ktoś inny strzela bramki - bo nie ważne kto ;)
UsuńNie ma się co rozpisywać. Od 60 minuty oczy krwawiły patrząc na naszą grę. Całe szczęście, że bez błędów w obronie.
OdpowiedzUsuńAle bez efektu w ataku, bo ten już do końca meczu nie istniał.
Absolutny bohater - Szymon Buszka. Obroniony rzut karny i trudna interwencja w pierwszej połowie przy strzale z rzutu wolnego - czapki z głów.
Rośnie Szymon w moim rankingu bramkarzy w 3- i 4- ligowej rzeczywistości. W tej chwili jest na podium za Wiśniewskim (z czasu jego pierwszego pobytu w Szombierkach) i o drugie miejsce bije się z Odyjewskim.
Szkoda tylko, że Szymon nie przyszedł do nas wcześniej. Już w 2022 i 2023 trener Zieleźnik starał się o niego i prowadził z nim rozmowy trener Pietrek. Z Szymonem w składzie byłyby lepsze wyniki i nie byłoby spadku.
UsuńBrawo Zieloni! Poziom sędziowania skandaliczny, co ta podlesianka ma w sobie że im tak sprzyjają? Ciężko się to oglądało jak się ma przeciwko sobie trójkę sędziowska.
OdpowiedzUsuńciężka końcówka, jak dla mnie zmiany powinny nastąpić dużo wcześniej.jak mówił klasyk "najlepszą obroną jest atak" cóż trener miał inny pomysł. teraz cholernie ciężki szpil w Siewierzu
OdpowiedzUsuńPisałem Baranom 🐏 z Klubu po co wystawiali Wodeckiego na jakąś pieprzoną b klasę! Przeciążenie skończyło się kontuzją. Tak ciężko to było przewidzieć w przypadku chopa co w styczniu kończy 39 ?
OdpowiedzUsuńTeż dodam parę groszy od siebie - ciężki mecz bo podlesianka, która gra faktycznie antyfutbol, to jednak słaba nie jest. U nas ataku nie ma, próby ciągłych wrzutek wiadomo jak się kończą. Dobrze, że dziś Wodecki coś próbował strzelać, Kotov i chyba raz Golka. Mało tego było tak z gry. Podobały mi się bardziej stałe fragmenty gry - Kotov i Sobotka naprawdę fajnie wrzucali, od razu było zagrożenie.
OdpowiedzUsuńRajd naszego środkowego stopera też był ekstra! To takie małe wydarzenia a pamięta się je długo :D
Ej i serio, nie może być tak, że Chrabi i Kamil grają na napadzie bo my tam nie mamy żadnej jakości.
Jasne, jak się bronimy i nurkujemy bramkę to Wojdas na szpicy jest ok, ale my nie potrafimy wyprowadzić kontry! Dlatego potem mamy szarżującego stopera zamiast mądrego wyjścia od tyłu lub nawet podczas grania na czas - przytrzymania piłki. Ta obrona na koniec to była już niemal desperacja - dziś się udało, było skutecznie i wreszcie zero z tyłu.
Warto zareklamować materiał naszych rywali. Zamieszczam poniżej link do skrótu meczu. Generalnie, jeszcze o tym napiszę w przyszłości ale podlesianka jest dosłownie wzorem jak powinno prowadzić się relacje meczowe i swoje sociale. Super materiał i zrobiony uczciwie.
OdpowiedzUsuńhttps://m.youtube.com/watch?v=9ez3uU_-WTA
Ps. Dalej nie widzę tego karnego tam...
Mniej więcej rok temu i również mecz z Podlesianką. Niemalże w tym samym miejscu.
UsuńCoś tam jest, skoro sędziowie w tych okolicznościach głupieją.
Od razu fajniejsza niedziela jak zdobywamy 3 pkt! Dzięki Zieloni!!
OdpowiedzUsuńnajbliższy rywal dotąd nieźle spisująca się Przemsza, zebrała łomot w Katowicach. Katowice są takie mocne czy był desant z ekstraklapy🤔
OdpowiedzUsuńByłem. Cały środek pola Katowic, pozycje 6,8,10 grali Milewski, Rasak, Bartlewicz i jeszcze dwóch z ekstraklasy na innych pozycjach. Taki środek w IV lidze to nikt nie widział. Siewierz grał osłabiony bez Adamieckiego, Skibińskiego, Krupy. Siewierz kompletnie nie dawał sobie rady na tak dużym boisku (110x70). Zawodnicy Gieksy brali ich na nogach w każdej sytuacji, Siewierz motorycznie wyglądał bardzo słabo na tle przeciwnika. Podsumowując: Siewierz grał z ekstraklasą
UsuńCo najwyżej z rezerwami ekstraklasy. Teraz my ich musimy rozjechać!
Usuń