Kursy STS: 1 - 2.25; X - 4.0; 2 - 2.35
Bilans dotychczasowych spotkań korzystny dla Zielonych 8-5-4 32:20, wyjazd 3-2-3 13:10
W barwach Przemszy występuje były piłkarz Szombierek Dominik Marek (29-12).
Kamil Moritz strzelił 90 bramkę w ligowych barwach Szombierek.
Dariusz Dymiński strzelił swą pierwszą bramkę w barwach Szombierek.

Rywale są w słabej formie. Ostatnie 3 mecze - porażka, remis, porażka czyli 1 punkt i 9 miejsce w tabeli. Szpil do wygrania.
OdpowiedzUsuńczas na pierwsze 3 pkt na wyjeździe, oby
OdpowiedzUsuńJako, że czekamy na meczyk wyjazdowy to wrzucam drugi temat związany z naszymi ważnymi sprawami. Tym razem już kontrowersyjnie bo... Stadion. Gramy na skansenie ale wyboru nie mamy. I każda zmiana zapewne wzbudzi w nas lek i niepokój, zwłaszcza patrząc na to co zrobili z naszym rywalem zza miedzy. Zachęcam do lekturki ;)
OdpowiedzUsuńTwierdza, która stała się skansenem. Co dalej ze stadionem Szombierek?
Są stadiony, które są tylko stadionami.
I są takie, które mają własną duszę (a nasz ma!).
Stadion Szombierek moim zdaniem zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
To tutaj budowała się historia „Zielonych”. To tutaj w czasach świetności przychodziły tysiące ludzi. To tutaj Szombierki świętowały największe sukcesy, a nazwa klubu była rozpoznawalna w całej Polsce.
Dzisiejszy stadion jest jednak przede wszystkim pomnikiem tamtych czasów.
I coraz mniej przypomina obiekt, który powinien być bazą ambitnego klubu piłkarskiego.
Możemy nazywać go twierdzą. Możemy mówić o historii, klimacie i wyjątkowości tego miejsca.
I jest w tym sporo prawdy.
Problem polega na tym, że twierdza powinna żyć.
Tymczasem stadion przy Modrzewskiego coraz bardziej przypomina skansen dawnej epoki. Wielkie trybuny, ogromna przestrzeń, stare elementy infrastruktury, rozwiązania pamiętające zupełnie inne czasy. I przede wszystkim pustka.
Paradoks jest taki, że mamy stadion, który kiedyś był zdecydowanie za duży na potrzeby Szombierek, a dziś nadal jest za duży, żeby klub był w stanie sensownie go zagospodarować.
Nigdy też nie udało nam się go wypełnić na miarę jego możliwości. Z biegiem lat publiczność malała, a wraz z nią malała funkcjonalność obiektu. .
I tutaj dochodzimy do najważniejszego pytania: czy naprawdę potrzebujemy dzisiaj takiego stadionu?
Historia nie może być wymówką!
To może zabrzmieć brutalnie, ale trzeba to powiedzieć - historia nie wyremontuje trybun.
Historia nie zbuduje szatni.
Historia nie zapłaci za oświetlenie, monitoring, dach, sanitariaty czy zaplecze dla akademii.
Możemy być dumni z tego, co wydarzyło się na tym stadionie 40 czy 50 lat temu. Powinniśmy o tym mówić i tę historię chronić.
Ale jednocześnie trzeba mieć odwagę powiedzieć, że stadion z lat 60 nie może być automatycznie najlepszym rozwiązaniem dla klubu w 2026 roku.
Zwłaszcza, że nie mówimy o obiekcie należącym do klubu. Cały kompleks jest własnością miasta, a Szombierki są jego użytkownikiem.
To oznacza, że przyszłość tego miejsca powinna być przedmiotem poważnej rozmowy pomiędzy klubem a miastem.
Nie dla kolejnego łatania.
Nie dla kolejnego malowania fragmentu ogrodzenia.
Chcemy rozmowy o tym, jak ten teren ma wyglądać za 10 czy 15 lat.
A może mniejszy stadion?
I tutaj pojawia się pomysł, który dla części kibiców może być wręcz obrazoburczy.
A może nie próbować za wszelką cenę ratować wszystkiego?
Może zamiast inwestować ogromne pieniądze w gigantyczny, przestarzały obiekt, stworzyć nowy, mniejszy i funkcjonalny stadion?
Na przykład w rejonie obecnego boiska treningowego — bliżej ulicy, komunikacji i torów tramwajowych.
Obiekt na miarę Szombierek XXI wieku nie musi oczywiście mieć 10 czy 20 tysięcy miejsc. Nie jesteśmy szaleńcami.
OdpowiedzUsuńWystarczyłoby kilka tysięcy. Dwa, trzy?
Kompaktowa trybuna, zadaszone miejsca, dobre oświetlenie, nowoczesne szatnie, zaplecze dla akademii, pomieszczenia klubowe. Do tego kasa, toalety, gastronomia.
Miejsce dla kibiców.
I przede wszystkim stadion, który żyje również wtedy, kiedy nie odbywa się mecz pierwszej drużyny.
Nie chodzi o budowę kolejnego Stadionu Narodowego :D
Chodzi o stworzenie miejsca, które jest funkcjonalne, estetyczne i możliwe do utrzymania. A obecny stadion?
No nie musi przecież zniknąć.
Można sobie wyobrazić zupełnie inny model.
Główny stadion — mniejszy, nowoczesny i nastawiony na mecze.
Obecny obiekt — zachowany jako część historii Szombierek, miejsce okazjonalnych wydarzeń, treningów, imprez czy przestrzeń rekreacyjna.
Można również etapami ograniczać powierzchnię wykorzystywaną przez stadion.
Bo największym błędem byłoby założenie, że mamy tylko dwie możliwości:
- albo wyremontujemy cały obecny stadion za gigantyczne pieniądze, albo nie robimy nic.
Pomiędzy tymi rozwiązaniami jest ogromna przestrzeń do dyskusji.
Niby mamy już zalążek nowej bazy
OdpowiedzUsuńTo ważne — nie zaczynamy od zera.
Szombierki mają przy Modrzewskiego boiska treningowe, w tym boisko ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem.
W 2026 roku pojawiła się nawet konkretna propozycja wykorzystania środków Budżetu Obywatelskiego na poprawę infrastruktury treningowej dla młodzieży przy Modrzewskiego 3 — projekt o wartości 2 mln zł zakładający m.in. modernizację istniejących boisk i wymianę zniszczonego ogrodzenia.
I może właśnie tutaj powinniśmy szukać odpowiedzi.
Nie budować wszystkiego od nowa.
Budować etapami.
Najpierw stworzyć świetną bazę treningową. Potem zaplecze.
Następnie kompaktowy stadion.
A dopiero później zastanawiać się, co zrobić z pozostałą częścią ogromnego kompleksu.
Skąd na to pieniądze?
Oczywiście pojawi się argument: „łatwo powiedzieć, trudniej znaleźć pieniądze”.
I będzie to prawda.
Tylko że brak pieniędzy nie może być argumentem za brakiem planu.
W 2026 roku istnieją programy Ministerstwa Sportu pozwalające finansować budowę, przebudowę i modernizację infrastruktury sportowej. Program rozwoju infrastruktury sportowej w województwach przewidywał możliwość dofinansowania do 60 proc. kosztów kwalifikowanych, a katalog obejmował m.in. boiska i inne obiekty sportowe.
Istnieje również program budowy nowych kompleksów Orlik, w którym można było uzyskać do 50 proc., a w określonych przypadkach do 60 proc. kosztów, z maksymalnym poziomem dofinansowania sięgającym 2,4 mln zł przy wariancie rozszerzonym.
Do tego dochodzą środki miejskie, Budżet Obywatelski, programy wojewódzkie, fundusze europejskie, sponsorzy i partnerzy prywatni.
Nie twierdzę, że za te pieniądze wybudujemy nowy stadion.
Twierdzę coś innego:
- najpierw trzeba mieć projekt, żeby później móc szukać pieniędzy.
Nie odwrotnie.
Szombierki potrzebują decyzji
Być może najważniejszą inwestycją nie jest dzisiaj beton, murawa ani trybuna.
Najważniejszą inwestycją jest decyzja, czego właściwie chcemy.
Czy za 10 lat nadal chcemy grać na wielkim, starzejącym się stadionie, którego znacznej części nie jesteśmy w stanie wykorzystać?
Czy chcemy remontować go etapami?
Czy chcemy zmniejszyć jego funkcję?
Czy chcemy zbudować nowy, kompaktowy stadion w innej części kompleksu?
Czy może stworzyć cały kompleks sportowy, w którym stadion będzie tylko jednym z elementów?
Tego właśnie brakuje.
Nie kolejnego hasła.
Nie kolejnej obietnicy.
Koncepcji.
Bo Szombierki mają coś, czego większość klubów może nam tylko pozazdrościć — dziesiątki hektarów historii, ogromną rozpoznawalność i miejsce, które jest nierozerwalnie związane z klubem.
Ale historia zobowiązuje również do tego, żeby myśleć o przyszłości.
Nie możemy wiecznie patrzeć na stadion i mówić:
„Tutaj grał mistrz Polski”.
Musimy w końcu móc powiedzieć:
„Tutaj będzie grał przyszły zespół Szombierek”.
I dlatego warto zadać dzisiaj niewygodne pytanie:
- czy naszym celem powinno być uratowanie starego stadionu, czy stworzenie nowego domu dla Szombierek?
Być może odpowiedź nie jest jeszcze znana.
Ale najwyższy czas zacząć jej szukać.
na razie ekipa z M3 zalicza kolejną srogą porażkę w Siewierzu👿
OdpowiedzUsuńPorażka dosłownie zgodna z oczekiwaniami. Niestety walczymy o utrzymanie się i musimy dbać aby zgarniać komplet punktów u siebie. Na wyjazdach jesteśmy spaleni a piłkarze sparaliżowani (być może fatalną taktyka trenera).
OdpowiedzUsuńPorażka zgodna z oczekiwaniami ? 😧 Ty chyba nie wiesz, co piszesz 😤. Po prostu wstyd, gańba, jakiej dawno nie było 😡. Jeszcze nigdy nie przegraliśmy z Siewierzem trzema bramkami, jeszcze nigdy nie daliśmy Siewierzowi wbić sobie 5 goli !!! Może to ci uświadomi to, co się dzisiaj stało 😵💫 !!!
UsuńBez spiny syneczku, skoro ty tam myślałeś że jedziemy po 3 pkt to wpadnij kiedyś na mecz na naszym stadionie. Jak coś to podeslemy ci wskazówki dojazdu.
Usuńmiarka się przebrała…Cignar Raus
OdpowiedzUsuńKluczowa w meczu była utrata 3 bramki, po rogu. Błaszkiewicza krył Camilo, ale on go nie zgubił tylko został na zasłonie bo oni grają na Błaszkiewicza który wchodzi po wybloku. Przy tej bramce wyszło jakim daremnym trenerem jest P.Cygnar. Jak przeciwnicy grają coś takiego to jest to zagrywka ćwiczona i ona musi być widoczna jak rozpracowuje się przeciwnika, ogląda jego poprzednie mecze. U trenera Cygnara nie ma takich przygotowań wariantów na konkretnego przeciwnika, jedyna taktyka nazywa się: wychodzimy na boisko i gramy swoje. To widać także w innym miejscu. Trener Cygnar nie potrafi ustawić, wykorzystać Wodeckiego. Nie potrafi wykorzystać dużych umiejętności tego zawodnika w rozegraniu piłki w środku pola. On na być ustawiony na pozycji 10, a nie z boku, w roli skrzydłowego czy napadziora. Marcin na tej pozycji traci większość swoich umiejętności, prawie nic nie daje drużynie
OdpowiedzUsuńOtóż to, tak to właśnie wygląda od początku sezonu :( taktycznie kwiczymy i żadnej poprawy nie ma. Ergo - cygnar out.
UsuńSytuacja, w której Błaszkiewicz zdobył bramkę, była jego trzecią okazją w tym meczu. W poprzednich nie był praktycznie kryty. I tu się zgodzę - zawiódł scauting, bo powszechnie wiadomo, że Błaszkiewicz strzela bramki nie tylko z rzutów karnych, a jednak swobodnie poruszał się w naszym polu karnym.
UsuńAle akurat przy bramce na 3:1 nie było wybloku. Torres całą swą uwagę skupił na przepychance z Błaszkiewiczem, a nie na śledzeniu lotu piłki. A że piłkarz gospodarzy okazał się sprytniejszy, to strzelił bramkę.
Pierwsze 2 bramki, to też kryminał w obronie. Pierwsza - brak asekuracji naszych środkowych obrońców. Po minięciu Sobotki przy linii Piątkowski miał autostradę do bramki, bo nasi środkowi nie przesunęli się w lewą stronę, mimo iż akcja toczyła się tą stroną boiska.
Druga, to kontra Przemszy, przy której nasi obrońcy wracali na swoją połowę, jakby mieli końcówkę maratonu w nogach i celem jest dobiegnięcie do linii, a nie bicie rekordu w szybkości.
Reszta, to już dopełnienie naszej słabości - na 4:2 ponowny wjazd Piątkowskiego lewą stroną naszej obrony, a za chwilę na 5:2 strzela chłop chwilę po wejściu w swym pierwszym kontakcie z piłką.
wiem od jednego chłopaka który parę lat grał na M3 że każdy trener przed Trenerem Cygnarem dostawał kilka dni przed meczem zapis video dwóch ostatnich meczów każdego przeciwnika a teraz tego nie ma
Usuńprzy drugiej bramce jechał z piłą Skibiński a to nie strzelec tylko typowa 6 asystent Było wiadomo że nie będzie strzelał tylko szukał partnera i można było się przez to lepiej ustawić
UsuńPytanie, dlaczego trener Cygnar nie dostaje zapisów video rywali?
UsuńTo jego wybór, czy kwestia tego, że w klubie nie ma kto się tym zająć?
Podglądać najbliższych rywali 'na żywo' jest ciężko, jeśli gra o tej samej porze co my.
Sztab nie wiemy dlaczego jak widać okrojony do minimum (na ławce od dłuższego czasu trener i kierownik).
z tego co mi wiadomo to obecny trener jak przychodził do klubu (a trza zaznaczyć że wtedy to była V liga) to powiedział że jego żadne video ani własnych meczów ani rywali nie interesują i taki stan rzeczy trwa do dzisiaj
UsuńNa profilu fb pojawiły się komentarze czołowych kibiców Zielonych. Te komentarze są bardzo przygnębiające. Myślę, że cały czas ma miejsce odpływ kibiców z naszego Klubu. Został on zapoczątkowany wiele lat temu aferą ZH.
OdpowiedzUsuńkibice wladzą są niepotrzebni. dla nich to tylko krytykanci, czepialscy, wiecznie niezadowoleni osobnicy. a przecież jest tak "wspaniale" wszystko idzie do przodu. zgodnie z medialnymi zapowiedziami furera tysiąclecia A.K. gramy od 100 lecia Klubu w ekstraklasie...
UsuńPrzed meczem wierzyłem że nie wrócimy z bagazem większym niż 3:0. Nawet to zostało zweryfikowane. Co do cholery co nasi grają, to musi być na wypierdolke trenera. Nie ma sztabu, nie ma koncepcji. Czas to zaorać. Trener Cygnar miał dość czasu żeby wypracować jakieś oblicze drużyny. A udało mu się tylko tyle, że dostajemy na wyjazdach taki wpierdziel, że nie ma co zbierać.
OdpowiedzUsuńOczekuje jakiegoś komentarza, ze strony prezesa i realnych działań poprawy. Dostaliśmy tęgie lanie od mocno przeciętnej przemszy.
OdpowiedzUsuńTakiego komentarza nie będzie, bo od kogo i niby dlaczego?
UsuńA z pewnością nie tutaj.
Czy ktoś wie czy Sebastian Gawełczyk jest wolny? Chyba tylko on na tym etapie sezonu jest w stanie nas wyciągnąć z dołka.
OdpowiedzUsuńGawełczyk jest związany umową - prowadzi Jastrząb Bielszowice. Jeżeli miałaby być zmiana trenera to moim zdaniem tylko z poziomu centralnego. Wiele jest tutaj dyskusji o klubie, przyszłości, aktualnych wynikach, a nikt tak naprawdę nie wie, jaka jest rzeczywista kondycja klubu. Taką wiedzę ma tylko prezes. Więc tak naprawdę to wygląda jakby grupa ślepców pokazywała osobie dobrze widzącej, jaką drogą ma iść.
UsuńZ cały sympatią.do pana Gawełczyka, aczkolwiek on nie jest trenerem który miałby nas pociągnąć do góry tabeli. Ja wspominałem kilka tygodni wcześniej, że wolny jest trener Wróbel, ale pytanie czy on by chciał tu przyjść, jak zobaczy w jaki sposób jest prowadzony klub przez zarząd.
UsuńNawiązując do mojego wpisu wyżej, obawiam się że pan Gawełczyk jest brany pod uwagę w zarządzie, z uwagi na to że w dniu dzisiejszym rozwiązał kontrakt z Jastrzębiem za porozumieniem stron. Mam nadzieje, że.do takiego ruchu nie dojdzie, inaczej możemy już się szykować na mecze w V lidze.
UsuńZ dwoja złego wolę aby został trener Cygnar.
Trener Gawełczyk prowadził Zielonych jako trener tymczasowy. To było dwa razy, wiemy jak to funkcjonuje i na dłuższą metę nie na co oczekiwać od tego trenera cudu. Więc GDYBY była zmiana trenera, to należałoby zatrudnić kogoś bardzo dobrego, uznanego i dać mu czas i kredyt zaufania do końca sezonu, żeby to wszystko ułożyć i czas do końca sezonu wykorzystać jako pierwszy etap budowy zespołu, żeby po wzmocnieniach w następnym sezonie zagrać o konkretne cele.
UsuńW jakich okolicznościach czerwo dostał Lipka?
OdpowiedzUsuńBezmyślnie wjechał w przeciwnika wyprostowaną nogą w korpus, bądź nogi, nie widziałem dokladnie, bo to było po drugiej stronie boiska.
UsuńSędziował Mateusz Wystop (rocznik 2003), były zawodnik Górnika Zabrze i Śląska Świętochłowice, który bardzo przedwcześnie zakończył karierę zawodniczą. Dobry koleś wielu naszych aktualnych i byłych zawodników. Chłopak pozytywnie nastawiony do Zielonych i pozwalający na bardzo wiele na boisku ( bo sam był chachar na boisku i grał w chcharskiej Skałce). Więc jeżeli taki sędzia pokazał czerwień naszemu zawodnikowi (a był blisko) to tam naprawdę musiało być zagranie na coś takiego. Mierząc szerokość boiska i szerokość trybuny z siedzenia na jej szczycie to jest 100 metrów, za daleko żeby coś wyrokować
UsuńNie było to zagranie z premedytacją. Lipka chyba nie widział rywala. Ale była wysoko uniesiona noga, a zawodnik Przemszy długo leżał i musiał zejść z boiska, bo kopa zaliczył solidnego.
UsuńCzęść się może nie zgodzi, ale chyba pierwszy raz ja mam tak, że nie mam pretensji do piłkarzy i kadry. To nie jest tak, że ktoś jest niezaangażowany, kopie się po czole, nie dogaduje się i jest jakiś konflikt między ludźmi. Kurde, mamy mega fajna pakę, która walczy i stara się robić swoje. Tu ewidentnie zawodzi to przygotowanie do meczu i taktyka, która jest nieadekwatna do przeciwnika i poziomu tej ligi. Na również uważam obecnie że Cygnar out, a do tej pory raczej byłem jego zwolennikiem.
OdpowiedzUsuńnie ma w Klubie osoby odpowiedzialnej za wyniki. nikt sensownie nie przygląda się poziomowi szkolenia młodzieży. nie ma wychowanków w składzie-grających. pod względem sportowym burdel na kółkach panie Buczyk. kolejna roszada na ławce trenerskiej bez głębokich zmian w pionie sportowym totalnie w dłuższej perspektywie nic nie da. czas usiąść z trenerami i posłuchać jakie mają pomysły fachowcy. nie ma się tu co obrażać, zacznijcie słuchać innych, nikt nie jest nieomylny.
OdpowiedzUsuńUważam że zmiana trenera teraz to byłby błąd. Trzeba dać JASNO ZAKUMUNIKOWANE ultimatum. 4 mecze ligowe - 9/10 punktów. To będzien podwojenie stanu na dziś.
OdpowiedzUsuńA jak nie dadzą rady, zmiana trenera.
Potem ktoś konkretny na ławkę, Wróbel? Nawet Górecko, ale na 100% nie sympatyczny Gawełczyk.
To co napisałeś ma sens!9 punktów w najbliższych 3-4 meczach całkowicie realne (Drama,Piast, Gwarek czyli słabsze drużyny) zmiana trenera teraz nic nie da, może najwyżej po rundzie.trener Wróbel zupełnie nie nadaje się do prowadzenia Zielonych.on stawia na młodychon ma metody wygrywania przez bieganie, u niego biega się tak dużo jak u żadnego innego trenera.do takiego stylu nie ma u nas zawodników,są starsi, mniej intensywni, taki Wróbel musiałby wszystkich odpalić, wziąć cały nowy skład,czyli wszystko od początku,od podstaw.to jest niewykonalne
Usuńjak ktoś ma pomysł na zmianę trenera to nie teraz tylko po skończonej rundzie jesiennej. niech nowy trener ma czas aby solidnie popracować z drużyną.
OdpowiedzUsuń