czwartek, 15 października 2026

Ruch II Chorzów



Kursy STS: 1 - 1.55; X - 4.5; 2 - 3.9

Bilans dotychczasowych spotkań korzystny dla Szombierek 7-1-2 19:10, wyjazd 2-1-2 7:6 

Marcin Wodecki strzelił swą pierwszą bramkę w ligowych barwach Szombierek.

26 komentarzy:

  1. mlodzieży z Chorzowa ostatnio idzie w kratkę ale czy ekipa z M3 zdobędzie kolejny punkt🤔szczerze mówiąc nie wiem. z TG w drugiej połowie było kilka szybkich składnych akcji, więc grać w piłke nie zapomnieli ale...pełnej puli nie było. obawiam się, że młodzi z Chorzowa zrobią z naszej obrony wiatraki. oni są wychowankami swego klubu i to bardzo często robi tą dużą różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zgadzam, defensywa jak miała być naszą przyzwoita stroną po przerwie letniej tak obecnie wróciliśmy do naszych standardów - katastrofy. Młodzi z Ruchu dosłownie będą nami orać to boisko. Mam nadzieję, że nie przegramy wyżej niż 3:0. Punkt biorę w ciemno.
    O naszym napadzie napisałem już tu tak wiele, że nie będę się powtarzał. Do boju Zieloni!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak chodzi o ten sezon to wi dać że wszyscy już mają pełną rzić

    OdpowiedzUsuń
  4. pomimo wszystko trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  5. 12 minuta już 0:2 🫣😱

    OdpowiedzUsuń
  6. Wróciliśmy z dalekiej podróży - katastrofalny początek a potem przejście kontroli nad grą i dwie piękne bramki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwycięstwo 3:2!! I taki zespół chce się oglądać. Dosłownie gryźli nasi piłkarze trawę i wywalczyli niespodziewane 3 pkt. Wielkie brawa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Kotov! Dwie bramki i niesamowicie solidne spotkanie, gigant przechwytów. Brawo też dla Wodeckiego, w końcu dobry mecz!

      Usuń
  8. coś się zmieniło w ustawieniu? grał na środku gdzie jest najbardziej pożyteczny? Kotov dla mnie to jedyny udany transfer. Ale to moja prywatna opinia. Cieszą te 3 pkt, teraz będzie już o nie trudniej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę że dzisiejsze zwycięstwo da naszym chłopakom dużo wiary w swoje umiejętności i przełoży się na lepsze wyniki. Ave Zieloni 💚⚽️

    OdpowiedzUsuń
  10. Można to w końcu napisać - świetny mecz Szombierek. Naprawdę.
    Już w pierwszych minutach zyskiwaliśmy optyczną przewagę, ale przyszły 3 minuty w których straciliśmy 2 bramki (Buszka broni strzał piłkarza Ruchu, piłka spada pod nogi Kędziery i jest 0:1, a potem niefrasobliwe zachowanie Torresa po którym Niebiescy wykorzystują rzut karny).
    Można się było spodziewać, że skończy się kolejną wyjazdową klęską, jednak Zieloni się nie poddali.
    Pressing przynosi efekt i Potoczny broni w sytuacji sam na sam z Moritzem.
    Piękne uderzenie Wodeckiego z rzutu wolnego i po rękach bramkarza piłka ląduje niemal w okienku.
    Sędzia nie uznaje gola Golki z powodu spalonego. Wyrównuje Kotov pięknym strzałem zza pola karnego w górny róg bramki.
    W drugiej połowie Szombierki na niewiele pozwoliły Niebieskim i aż szkoda by było, gdyby Zieloni nie wygrały dziś przy Cichej. Okazji nie brakowało, w końcu Kotov uderzeniem głową ustala wynik. A warto wspomnieć, że w tym momencie nie było już na boisku Wodeckiego i Moritza.
    Na wyróżnienie zasłużył dziś cały zespół. Takiego zaangażowania w obronie i składnych akcji w ataku dawno nie widzieliśmy.
    I trochę prywaty - świetny mecz Piotra Golki (ale bura za przestrzeloną wykładkę od Wojdasa).
    Łapiemy serię - pierwszy raz w tym sezonie nie przegrywamy w trzecim meczu z rzędu, a z dwóch wyjazdów przywozimy 6 punktów. W międzyczasie można jeszcze doliczyć wygrany mecz pucharowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze niedawno z Dramą był dramat a teraz świetny mecz więc może mamy prezesa który walnie pięścią w stół i pokrzyczy na piłkarzy - trenera,a może sami piłkarze sami siebie zdyscyplinowani, tego się nigdy nie dowiemy ale jak to mówią ,, chwilo trwaj,, więc może powtórka z wiosny gdzie druga część była rewelacyjna

      Usuń
  11. Nie widziałem bramek, które straciliśmy więc oceniam tylko większą część meczu.
    Nareszcie przełamana klątwa zielonych strojów. Jak mniemam początek był katastrofą ale to co mogliśmy oglądać od mniej więcej 20 minuty to już piękny koncert.
    Buszka - i dobrze i źle. Dwie bramki wpadły, w ostatnich sekundach omal przez jego błąd rywale nie doprowadzili do remisu. Poza tym super - dyrygował, przechwytywał, dobrze wznawiał grę i kradł czas.
    Golka - chyba gorszy mecz niż ostatnio z Gwarkiem ale po przejściu do ofensywy było bardzo dobrze. Kilka razy dobrze interweniował w obronie, fajnie wyprowadzał ataki, czasem niestety gubił piłki. Podobało mi się jak w drugiej połowie po zmianie Moritza mieliśmy bardzo szybka i sprawną ofensywę - właśnie Golka, Wojdas i Krecichwost. To było fajne ustawienie ale trzeba je przećwiczyć.
    Małkowski - początek meczu do mniej więcej 30 min bardzo kiepski. Straty, niecelne podania, przeciwnicy nim dosłownie kręcili, a potem? Przełamanie i filar defensywy! Napędzał lewą stronę, odcinał podania, odbierał piłki przeciwnikom. Wielkie brawo za tę drugą część meczu, było wow!
    Torres - w kratkę, z jednej strony wiele przechwytów i wydlubywania piłek spod nóg rywali, a z drugiej dawał sobą kręcić i to stwarzało problem w naszym polu karnym. Niemniej końcówka w jego wykonania mistrzowska, zgarniał wszystko co tylko się dało. Brawo!
    Sadzawicki - drugi mecz z rzędu po moim naruszeniu gdzie Sadza gra jak z nut. Przytomny, silny, skupiony i mający okazję do strzelenia bramki. Podobała mi się dziś jego postawa i chciałbym aby mecze w jego wykonaniu zawsze tak wyglądały! Również brawo!

    Chrabąszcz - wydaje mi się że w trakcie meczu doszło do dość wczesnej zmiany ustawienia, Michał chyba zaczynał w przodzie z Moritzem a potem był na defensywnym. I tu mam takie myśli w głowie, że to też było w kratkę. Z jednej strony uspokajał, wyluskał sporo piłek, miał okazję do strzelenia bramki. Z drugiej strony nie zawsze podejmował dobre decyzje, trochę niecelnosci, trochę strat. Mógł decydować się częściej na uderzenie z dystansu, zwłaszcza w pierwszej połowie kiedy bramkarz gospodarzy był oślepiony przez słońce. Niemniej, tyle zdrowia ile włożył w ten mecz Michał to jest wielka klasa. Dziękujemy bardzo!
    Kotov - najlepszy zawodnik tego spotkania i to...wyłączając zdobyte bramki. To najlepszy mecz Kotova w naszych barwach, tyle co on w środku i na bokach wyciągnął piłek to jest coś niemożliwego. A dołożył do tego to na co narzekałem - rozgrywanie piłki. Był mocno w gazie i to zaprocentowało zdobyciem dwóch (trzech?) bramek. Piękna bramka po uderzeniu z dystansu na 2:2 i potem na 3:2 z główki gdzie znalazł się we właściwym miejscu i trafił. Tu mogę się pomylić ale to chyba Sasha strzelił bramkę (też na 2:2 ;) ) ale sędzia jednak uznał że chyba Moritz był na spalonym.
    No co tu dużo mówić - czapki z głów na ten występ. Na minus - czasem zbyt agresywnie i czasem ten faul bywa niepotrzebny.
    Wojdas - jakby nie Kotov to najlepszy nasz zawodnik. Jak równy z równym wchodził w drybling z kolegami z Ruchu i często go wygrywał. Przepychał się, zgrywał górne piłki, rozgrywał, podawał i wdzierał się skrzydłami w pole karne. Jedyny minus - brakowało czasami odwagi aby strzelić, a przecież Piotrek to umie! Więcej odwagi prosimy :) w mojej ocenie to był fantastyczny występ i co najważniejsze - cały wybiegany. Widać poprawę kondycji u Piotrka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodecki - w końcu dobre spotkanie, dużo dała ta strzelona bramka. Nareszcie zobaczyłem gol z rzutu wolnego w naszym wykonaniu i to taki piękny typu Messi ;) szacun! Poza tym zagrał naprawdę dobre spotkanie. Jasne, były standardowe straty i czasem niecelne podania ale kurde - harował jak wół na skrzydle. Pokazywał się, bral odpowiedzialność za swoje skrzydło i fajnie współpracował z Małkowskim. Wiem, że stać go na więcej ale dziś to było na pewno to co chcemy oglądać zawsze. W drugiej połowie w końcówce został zmieniony i myślę że to była dobra decyzja. Gryzł trawę jak miło ale to też kosztowało dużo siły.
      Tonia - tu też mogę się mylić ale chyba zaczął mecz w pomocy a potem wymienił się z Golką. Naprawdę fajnie śmigał na skrzydle, próbował uderzać, fajnie wrzucał w pole karne. Jak zwykle równy, bardzo dobry poziom, nogi nie odkładał i również na tle rywali wyglądał bardzo dynamicznie.
      Moritz - morze sił włożone w to spotkanie, dużo biegania i starania się bycia wszędzie. W końcu wspierał obronę, walczył jak zawsze o każdą piłkę. Na minus niewykorzystane sytuacje. Pierwsza to ta kiedy mógł spytać bramkarza w który róg strzelić mając tylko rywala przed sobą na bodaj 8 metrze. I strzelił w bramkarza
      Potem nieudanego strzały głową, nieudane uderzenie przy zamieszaniu w polu karnym. W drugiej połowie został zmieniony na Krecichwosta i mocno to odmieniło dynamikę gry naszego zespołu. Zaczęliśmy grać szybko, mieliśmy ciąg na bramkę. Fajne to trio Krecichwost, Wojdas, Golka. A jeszcze w pewnym momencie meczu Moritz został przesunięty za Wojdasa. I to też było dobre!

      Rezerwa
      Sobotka - świetna zmiana za Wodeckiego. Nie spodziewałem się, że Bartek wejdzie bo martwiła ta kontuzja. Fajnie hulał na skrzydle a do tego wspierał Małkowskiego w defensywie. Dobre wrzutki, fajne dośrodkowania z różnego. Po cichu liczyłem, że to Sobotka wsunie bramkę na 3:2.
      Krecichwost - zrobił to co powinien. Wszedł i jak wiatr hulał pomiędzy obrońcami Ruchu. Brakowało dwa razy przytomności większej przy wyjściu z kontra ale poza tym to była fajna współpraca z Wojdasem i Golka. Wszedł już w takim momencie meczu ze dosłownie się broniliśmy i graliśmy na grę z kontry.
      Nowak - ukradł cenne sekundy na koniec.

      Cygnar- nie grał ale jeśli miał coś w ogóle do powiedzenia to gratuluję decyzji i odwagi.
      Było widać zmiany w ustawie już i wymianie pozycji. I to zadziałało.

      Usuń
    2. A na minus to ta nasza ławka rezerwowych dziś jako organizacja w klubie (więc bura dla kolegów, czyli pana B i K). Się pytam gdzie jest cały sztapel zawodników. Czemu an ławie mamy tylko Nowaka, Sobótkę, Kubowa i Krecichwosta? Gdzie jest reszta, gdzie juniorzy albo jacyś wolni agenci?

      Usuń
    3. O dobra, już mnie tam skorygowano - to Golka faktycznie strzelił bramkę, która nie została uznana. Dzięki!

      Usuń
    4. I w ramach spamu, jeszcze korekta - myślałem, że to Nowak wszedł. A według protokołu to był Kubów.

      Usuń
  12. Co za mecz! Po pierwszych 15 minutach wydawalo sie, ze jestesmy w piekle. Ale niesamowita charyzma calej druzyny wyniosla nas pod niebiosa. To byl jeden z najlepszych meczow Szombrow w ostatnich czasach. Bylo wszystko - walka, nieustepliwosc, krycie, agresja, wola zwyciestwa. Liczni kibice Szombrow wspierajacy dopingiem mieli prawo do radosci i zbijania pion z druzyna po spotkaniu. Wszystkim naleza sie brawa za postawe w Chorzowie. Tak ma wygladac zielona rodzina!

    OdpowiedzUsuń
  13. I to jest sobota! Dziękujemy Zieloni!!

    OdpowiedzUsuń
  14. 3 szpile z punktami, to w tym sezonie nowość. nic tylko się cieszyć i czekać na sobotni szpil z kolejnym rywalem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten mecz dowiódł, że my naprawdę mamy fajną pakę, tylko ewidentnie zawodzi taktyka i przygotowanie pod rywala. W tym meczu było widać zmiany w ustawieniu i realizowanie poszczególnych scenariuszy. Mecz z drama to był jakiś bunt. Piłkarze zachowali się jak bohaterowie gier RPG, na samym początku stracili pamięć i wszystkie umiejętności musieli wbijać od nowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem problem tkwi w przygotowaniu do sezonu. część kontuzji mięśniowych nie miała prawa się przydarzyć. poza tym ostatnie wyniki i tak nie przesłonią słabości "sztabu" jeśli można wogóle o jakimś sztabie mówić.

      Usuń
  16. Trzeba chwalić, było super i nareszcie zobaczyliśmy moc drzemiącą w tej ekipie. Dalej jednak nie umiem zrozumieć jak my możemy tak głupio tracić bramki!

    OdpowiedzUsuń
  17. następny szpil z Bełkiem, który również złapał serie. zobaczymy kto będzie.lepiej bronił i miał więcej argumentów w przodzie ⚽️

    OdpowiedzUsuń